Tak, bałam się, ale jakoś nie umiałam tego powiedzieć Harremu. Harry? Tak miał na imię?
- Nie, nie boję się - odparłam
- Jesteś pewna? - zapytał Loczek
- Tak - przytaknęłam
Chłopak długo się we mnie wpatrywał. Wtedy to nie był tylko strach. To był strach i przerażenie przed niepewną przyszłością. "Co oni mi chcą zrobić?" - takie myśli przelatywały mi przez głowę.
Liam podszedł do mnie w tej samej chwili.
- Idź do domu - powiedział
- Al... - nie zdążyłam
- Idź!! - krzyknął
Jak powiedział tak zrobiłam - poszłam do domu. Tam przebrałam się w coś zdecydowanie wygodniejszego:

Zaczęłam czytać książkę, bo zrobiło mi się nudno. Trochę poczytałam, ale w końcu i książka przerodziła się w coś.. Hmm.. Jakby to ująć.. Przerodziła się w 'totalne dno'. Postanowiłam wyjść się przewietrzyć, więc znowu musiałam się przebierać. Wybrał tym razem:

