Zrozumiałam, że idziemy w stronę miejsca naszego pierwszego spotkania. Tam gdzie miała stać mi się krzywda. Stanęliśmy.
- Stój tutaj! Nie ruszaj się stąd! - krzyknął Liam
- Dobrze - odpowiedziałam
Nagle podeszło piątka chłopaków:

Blondyn patrzył się na mnie dość dziwnie.
- Nie bój się - powiedział Liam
"Łatwo mówić" pomyślałam, bo byłam sparaliżowana strachem. Znałam praktycznie tylko Liama.
Nagle podszedł do mnie chłopaka z loczkami
- Witaj piękna - powiedział - Mam na imię Harry
- Cze - cześć - odpowiedziałam - Ja je - jestem Je - Jenna
- Boisz się? - zapytał
po co on ją tam zabiera??? :o ;>
OdpowiedzUsuń